Okienko na świat

tekst Karolina van Ede-Tzenvirt

Większość mieszkańców ultraortodoksyjnej Geuli czy Mea Szearim żyje wygodnie, otoczona ciepłem zamkniętej społeczności. Są jednak wśród nich tacy, którym zaczyna brakować tlenu. Dołączają do anusim – ultraortodoksyjnych Żydów, którzy odrzucili religijne życie zgodnie z zasadami halachy i tradycji żydowskiej, lecz ukrywają to jeszcze przed swoją społecznością. Zanim zdobędą się na odważny krok odejścia, szukają ukojenia gdzieś tam, w połowie drogi. 

Zajęty przeprowadzką Avi nie tracił czasu i z zapałem szukał drogi ucieczki. W nocy, kiedy wszyscy już spali i nikt nie mógł go przyłapać, spędzał długie godziny przed ekranem swojego starego laptopa. Szukał ludzi takich jak on, tęskniących za wolnością i tkwiących w beznadziejnie skomplikowanej rzeczywistości. Przecież wie, że istnieją. Kogoś już tu i tam poznał, gdzieś tam już był: na jakimś spotkaniu, na jakiejś imprezie. Musi ich być więcej. Musi do nich dołączyć. 

Na internetowej stronie o nazwie Tapuach odkrył w końcu Avi swoje nowe miejsce, swoją nową rodzinę. Charedim beal korcham, „Haredim wbrew woli” – anonimową, sekretną wręcz grupę, internetowe forum. Tamtej nocy Avraham Filiński nadał sobie nowe imię. Zeevi 110 – pod tym pseudonimem, jak nowo narodzony, wszedł w świat ludzi dokładnie takich samych jak on, z tym samym dręczącym problemem. A wszystko to w wielkiej tajemnicy, po kryjomu, po nocach, jak spotkania anonimowych alkoholików, w lęku, że ktoś zauważy, jak wchodzą do budynku na kolejną sesję. 

W wirtualnym świecie, w czatowych pokojach, w białym okienku na ekranie Avi, a raczej Zeevi, odkrywał powoli jeszcze jeden świat, o którym nie miał pojęcia. Świat anusim – ludzi, którzy jeszcze nie odeszli, jeszcze tkwią, jeszcze tlą się ich małe płomyki w ultraortodoksyjnej rzeczywistości, ale jedna noga jest już gdzieś tam za bramą, za ciężką zasłoną. Jeszcze się boją, jeszcze nie czas, ale codzienność dusi; żona, mąż, chavruta zaczyna coś podejrzewać, dzieci przyłapały na papierosku w sobotę. Żyją więc oni tak jak żył Avi, nadal w znany sobie od lat sposób, ale tylko na pokaz, trzymając fason, udając, utrzymując pozory. Pod osłoną nocy zrzucają ciężar skromnych ubrań, zakazów i micw i stają tym, o czym od dawna marzą. Od czasu do czasu, pod pozorem wyjazdu, zakupów, czy czegoś tam jeszcze, jadą na plażę, do baru, do miasta, między niereligijnych. Dziewczyny ściągają grube rajstopy, perukę, zakładają bikini i kupują egzotyczne drinki na Banana Beach w Tel Awiwie. Po południu wracają do domów w tych samych rajstopach, w tych samych perukach, by ugotować kolację gromadce dzieci. Wieczorem w umówionych barach spotykają się pary, małżeństwa, które godzinę wcześniej zostawiły potomstwo z dziadkami. Wchodzą do środka, zdejmują nakrycia głowy, całują się na powitanie z innymi, których poznali w internecie, na tajnych forach. Zamawiają drinki, zapalają świeżo skręconego jointa czy papierosa. Chwila wytchnienia. Normalny świat, w ciemności schowanego przed wszytkimi baru. 

Na początku Zeev istniał tylko na ekranie, w wirtualnej rzeczywistości. W końcu jednak zdobył sobie na tyle zaufania, że na spotkanie „w realu” umówił się z nim sam Amram Lichtenshtein, przedstawiciel anusim i ich niekoronowany przywódca, który kilka lat później opuścił świat ortodoksów wraz z żoną i czwórką dzieci. Amram przepytał Aviego, upewnił się, że jest godzien zaufania ich społeczności i nie zdradzi nikomu nazwisk żyjących podwójnym życiem chasydów, po czym oficjalnie przyjął go do grona anusim. Otworzyły się kolejne drzwi. Teraz Avi był już tylko przebierańcem.

Pięterko w restauracji Karma w Ein Kerem, Tuvia Bar na ulicy Koresh, tylne pomieszczenie knajpki Marakija – tam spotykali się w Jerozolimie anusim. Tam Avi znalazł swoje miejsce, swój świat, o którym istnieniu nie miała pojęcia jego żona. A jeśli coś tam kiedyś słyszała, coś obiło się jej o uszy, to z pewnością nie wpadłaby na mysł, że jej przykładny mąż, z powracającymi co jakiś czas kryzysami wiary, do tego świata należy.

Fragment książki Karoliny van Ede-Tzenvirt „Zostawić za sobą świat. O poszukiwaniu tożsamości”, Świat Książki 2023.

fot.: archiwum autorki
rys.: Karolina van Ede-Tzenvirt

Autor

  • Karolina van Ede-Tzenvirt

    (ur. w 1977 r.) dziennikarka, prelegentka i prowadząca program kulinarno - kulturowy o Izraelu „Feesten & Falafels” w holenderskiej telewizji Family 7 . Redaktorka „Kalejdoskopu” i wydawczyni portalu. Autorka przewodników po Izraelu oraz książki „Zostawić za sobą świat. O poszukiwaniu tożsamości”. Mieszka w Izraelu od ponad 20 lat.

    karolina.vanedetz@kalejdoskop.co.il van Ede-Tzenvirt Karolina